Aktualności

Oświadczenie do artykułu pt.: „500 ton materiałów ...” opublikowanym w internetowym wydaniu łódzkiego serwisu wyborcza.pl

Data publikacji 08.01.2020

Dzisiaj w łódzkim wydaniu internetowym wyborcza.pl zamieszczony został artykuł, którego autor przedstawił nierzetelne i nieprawdziwe informacje. Należy poinformować czytelników, że nieprawdą jest jakoby materiały pirotechniczne zabezpieczone podczas akcji w 2018 roku były składowane na terenie Częstochowy. Wówczas zabezpieczone materiały składowane są w zupełnie innym miejscu. Praca funkcjonariuszy CBŚP i innych służb ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom zagrożonym prawdopodobnie od dłuższego czasu poprzez bliskie sąsiedztwo z niebezpiecznymi materiałami przechowywanymi w nieprawidłowy sposób i bez żadnego nadzoru, a ujawnionymi przez CBŚP w grudniu 2019 roku. Autor nie zachował należytej rzetelności, a przedstawiając te informacje wprowadził w błąd czytelników naruszając dobre imię Policji, w szczególności Centralnego Biura Śledczego Policji.

Autor tekstu pt.: „500 ton materiałów wybuchowych przy szpitalu i galerii handlowej. Pilnują ich policjanci – bez prądu, ogrzewania i WC” przedstawił nieprawdziwą informację pisząc, że cyt.: „Śledztwo trwa, a zabezpieczane w sprawie na terenie całej Europy materiały pirotechniczne gromadzone są w magazynach przy ul. Krakowskiej w Częstochowie.” Należy podkreślić, że żadne materiały pirotechniczne zabezpieczone podczas poprzednich realizacji nie były składowane przez funkcjonariuszy w tej hali.  

Materiały znajdujące się w magazynie zostały ujawnione w grudniu 2019 roku i natychmiast zabezpieczono zarówno halę, jak również najbliższy teren w celu odizolowania magazynu od osób postronnych oraz eliminując czynniki potęgujące zagrożenie. Od tego momentu czynności rozpoczęli funkcjonariusze różnych służb, w tym także policyjni pirotechnicy, zabezpieczając w sposób właściwy i bezpieczny nielegalne materiały, które były tam przechowywane od dłuższego czasu w sposób nieprawidłowy, bez zachowania należytych warunków składowania oraz bez żadnego nadzoru odpowiednich służb. Poddawane systematycznym oględzinom materiały, wywożone są w miejsce bezpiecznego ich składowania.

Warto podkreślić, że w wyniku analizy zastanych warunków w miejscu czynności ustalono sposób wykonywania oględzin, minimalizując przy tym zagrożenie. Priorytetem dla Policji w tej sprawie jest bezpieczeństwo osób postronnych i samych prowadzących oględziny. Autor cytując wypowiedź anonimowego „strażaka” (cyt.: „Nieodpowiednie przechowywanie może skończyć się tragedią. Są wrażliwe na bodźce zewnętrzne, temperaturę, uderzenia. Jeśli sposób zabezpieczenia hal nie będzie prawidłowy, to łatwo o tragedię”), właściwie już odpowiada na pytania dotyczące warunków pracy funkcjonariuszy w tym przypadku. Śledczy dbając o bezpieczeństwo swoje oraz okolicznych mieszkańców podjęli decyzję, także po ustaleniach z biegłym z zakresu materiałów wybuchowych, o odłączeniu energii elektrycznej w hali, w której jak przypomnę dotychczas, był przechowywany niebezpieczny materiał.  

Z całą pewnością służba policjanta jest wymagająca i często odbywa się w trudnych warunkach. Warto jednak zaznaczyć, że za każdym razem robimy wszystko, aby ułatwić pracę funkcjonariuszom. W tym przypadku postawiono przy hali ogrzewany namiot, w którym można się ogrzać, wypić gorący napój lub coś zjeść. W tekście zacytowany jest anonimowy rozmówca, twierdzący jakoby namiot został rozstawiony na „wyraźną prośbę kolejnych chorujących”, co jest nieprawdą, gdyż decyzję o jego ustawieniu podjęto po ustaleniu metodyki prowadzenia czynności, jest to standardem postępowania w takich przypadkach.

Sanitariaty znajdujące się w budynku Straży Miejskiej nie są oddalone o pół kilometra od hali (jak podano w artykule), ale znajdują się znacznie bliżej, co niewątpliwie jest nadal utrudnieniem. Należy jednak podkreślić, że jest to lepsze rozwiązanie niż korzystanie z nieogrzewanych toalet przenośnych, szczególnie w zimowych warunkach. Korzystanie ze wsparcia Straży Miejskiej w tej sytuacji wydaje się być naturalne.

Praca funkcjonariuszy odbywa się w warunkach zmianowych, tj.: przez dwa lub trzy dni w tygodniu wykonują oni czynności w hali tylko w porze dziennej, a następnie wracają do swojej jednostki. Na ich miejsce przyjeżdżają kolejni funkcjonariusze. Taki system został przyjęty ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa, a także aby zapobiec przemęczeniu policjantów.  

Na zakończenie warto zwrócić uwagę na to, że nie możemy i nie chcemy zgodzić się z nierzetelnym dziennikarstwem. Przez niezgodne z prawdą artykuły, komentarze czy przypuszczenia krzywdzeni są ludzie, którzy na co dzień z pasją wykonują niebezpieczne zadania dbając o bezpieczeństwo naszego społeczeństwa.

nadkom. Iwona Jurkiewicz

Rzecznik Prasowy Komendanta CBŚP

Polska Policja